Quarter to Midnight

Sesja II – Na skraju zaświatów

Julien i Azar odnajdują willę Raimonda. Gdy obserwują tę rozległą i dobrze strzeżoną budowlę, zaczepia ich żebrak, proponując rozmowę z jego „szefem”. Azar wyrusza na spotkanie, a Julien czeka w zaułku. Rozmówca Azara okazuje się być przywódcą szajki z sąsiedniej dzielnicy. Mężczyzna wypytuje Azara o jego cele i cele jego grupy, po czym ostrzega, że „Świątynni szukają kogoś o rysopisie odpowiadającym towarzyszce Azera”, zakazuję im zbliżania się do „kwartału Wzgórze” jeśli nie chcą by „w dole rzeki Eren wyłowiono kilka ciał więcej niż zazwyczaj” i obiecuje przekazać plany willi Raimondo, w zamian za rękopis Sorshef Sahi. Azar przystaje na tę propozycję (właściwie jest to ultimatum) i umawiają się na dokonanie wymiany po zmroku. Następnie Julien i Azar wracają do Martinusa.

Usłyszawszy relację z wyprawy, Martinus postanawia zaczerpnąć dodatkowej informacji o osobach przebywających w willi, wprost ze świata duchów. Gdy tylko Mistyk rozpoczyna spirytystyczny rytuał, Azar przezornie oddala się na ulicę. Julien przygląda się z drugiej części dachu. Martinus długo wzywa imiona zmarłych w różnych językach, gdy w końcu otoczenie staje się nieco odrealnione i oboje z Julien dostrzegają eteryczną postać małej, zagłodzonej dziewczynki żebrzącej o jedzenie. Martinus nawiązuję z nią kontakt. Mała, obdarowana jedzeniem, zgadza się spenetrować willę. Po powrocie zbłąkana dusza potwierdza, że na piętrze, w pokoju z widokiem na patio, jest uwięziony „smutny starszy pan” i że w budynku ludzi jest „więcej niż ma palców”, w tym „chłopiec, który nie chciał się z nią bawić”. Gdy dziewczynka odchodzi, jedzenie, które Martinus położył przed tą zjawą, rozpada się w pył. Po powrocie Azara wybucha niewielka sprzeczka. Młodzieniec sprytnie przejmuje Sorshef Sahi od Martinusa, po czym jest na tyle obcesowy względem Julien, że ta postanawia przywołać go do porządku ciosem w nos. Dzięki interwencji Martinusa do rękoczynów nie dochodzi, ale Azar (vel „Szczur ”, jak zaczęła nazywać go Julien) musi salwować się ucieczką. „Wrócę po zmroku” – rzuca na pożegnanie.

W istocie, wraca, gdy jest już ciemno. W kieszeni ma plany willi, które otrzymał w wymianie za Sorshef Sahi. Uzbrojeni w nowe informacje, pozwalające zlokalizować miejsce uwiezienia Kwatiego, wyruszają całą trójką do willi. Julien z Martinusem czekają na straży za murem, a Azar wkrada się do wnętrza. Udaje mu się dostać w pobliże pokoju, w którym prawdopodobnie zamknięty jest Sahi, ale zostaje dostrzeżony i krzyk strażnika wypłasza go z budynku. Po tej nieudanej akcji wszyscy troje wracają do kryjówki w „obserwatorium”. Postanawiają przeczekać do rana.

Ze snu wyrywa ich hałas. Do domu Kwatiego wkracza komenderowany przez legata oddział kilkunastu orków, prowadzących Kwatiego. Dokonuje się rewizja budynku. Po kilkunastu minutach, legat z kilkoma orkami wychodzi z budynku i udaje się w stronę „obserwatorium”. Pozostałych kilku orków wynosi martwe, skatowane ciało Kwatiego. Trójka konspiratorów rozpierzcha się, szukając pośpiesznie kryjówek na sąsiednich dachach. Widzą orków przeszukujących „obserwatorium”, oraz legata, który bada ślady symboli wyrysowanych wcześniej przez Martinusa. Kapłan chwyta w garść proch pozostały po rytuale kontaktu z zaświatami. Wyczuł obecność magii… Nim odejdzie, przechadza się jeszcze po dachu lustrując widok miasta. Julien ma chwilę pokusy, by wypuścić mierzoną strzałę w jego kierunku, ale powściąga emocje.

Gdy słudzy Cienia odchodzą, Julien i Martinus przemykają się do domu Kwatiego. Azar obserwuje ich z oddali. Wnętrze budynku jest zdewastowane, wszędzie są ślady krwi. Martines ponownie próbuje nawiązać kontakt ze światem duchów. Tym razem chce przywołać Kwatiego, nim jego dusza uda się na wieczny spoczynek. Zagubiony duch wciąż błąka się po miejscu swojej kaźni, przyzwany po imieniu – odpowiada na wezwanie. Podczas rozmowy mędrzec odsłania przed swoją siostrzenica i jej towarzyszem znaczenie „krasnoludzkich kamieni”. By odczytać w pełni ich znaczenie powinni dostarczyć je do adresata w krasnoludzkim mieście Bodrun. Zapytany o przyczyny mordu, wskazuje na Raimondo, którego do takich działań skłonił szantaż ze strony jakiejś szajki wymuszającej haracze. Nim odejdzie, duch prosi ich jeszcze, by kontynuowali jego dzieło szerzenia tradycji Sahi.

W czasie trwania rytuału Azar decyduje się wejść do kamienicy. Dostrzegłszy dwójkę towarzyszy rozmawiających z duchem zmarłego, oddala się czym prędzej. „Mistyk używający magii. Dziewczyna poszukiwana przez Zakon. Rozmowa ze zmarłym. To nie dla mnie, je się wypisuję” – myśli, podążając ulicami witającej nowy dzień Alvedary, na drugi koniec miasta.

Comments

Lgaard

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.